Case study – trudne zachowania na zajęciach TUS

Pytanie:

Prowadzę zajęcia TUS w grupie 4-6 lat. Z wykształcenia jestem polonistką i oligofrenopedagogiem. Chciałabym opisać problem, który pojawia się na moich zajęciach. Pięcioletni chłopiec Maciek bardzo naśladuje trudne zachowania innych rówieśników. Wybiera sobie za wzorce silne osobowości i odtwarza ich zachowanie. Niestety są to zachowania trudne typu: udawanie, że wymiotuje, używanie wulgaryzmów, rozmowy wyłącznie o kupie i siku (takie tematy są chyba charakterystyczne dla tego wieku, ale bardzo utrudniają pracę w grupie). W tej grupie przedszkolnej jest chłopiec z Zespołem Aspergera, który zaczyna każde zajęcia takimi trudnymi zachowaniami, a za chwilę dołącza się do niego właśnie Maciek. 

Proszę o pomysły, jak można wygaszać takie zachowania. Niestety dotychczasowe próby przekierowania uwagi bądź ignorowania kończyły się porażką – chłopcy „nakręcali się” do tego stopnia, że musiałam prosić mamy o interwencję (rozmowa z synkami, chwilowe wyciszenie poza salą). Ten sposób zadziałał, ale nie chciałabym zbyt często prosić mam o pomoc. 

Odpowiedź:

Kiedy mamy do czynienia z trudnymi zachowaniami dzieci podczas zajęć, warto zacząć od przyjrzenia się sytuacjom, w których występują, biorąc pod uwagę to, co dzieje się tuż przed wystąpieniem danego zachowania oraz bezpośrednio po nim. Taka obserwacja może nam wiele powiedzieć o niezaspokojonych potrzebach dziecka.  

Przyglądając się temu co dzieje się PRZED trudnym zachowaniem, możemy, np.  zaobserwować, że pojawia się ono wtedy, gdy w dziecku wzbierają silne emocje i nie ma innego sposobu na znalezienie ich ujścia albo gdy jest znudzone i jego uwaga “ucieka”. Obserwując to, co się dzieje PO wystąpieniu trudnego zachowania, możemy zauważyć, że np. pozostałe dzieci w grupie śmieją się albo nauczyciel/trener musi każdorazowo przerwać zajęcia, aby zapanować nad sytuacją. 

Obserwacja warunków, w których pojawiają się trudne zachowania, pozwala nam postawić hipotezę na temat funkcji tego zachowania, czyli innymi słowy określić po co ono jest. Dzięki temu możemy dojść do wniosku, że dane zachowanie wynika np. z potrzeby rozładowania napięcia emocjonalnego, potrzeby stymulacji czy potrzeby uwagi.  

Kiedy już określimy najbardziej prawdopodobną potrzebę, stojącą za danym zachowaniem, warto poszukać strategii, która mogłaby ją zaspokoić, ale w inny, bardziej akceptowany społecznie sposób. Nie znam dzieci, z którymi Pani pracuje, ale na podstawie opisu, przygotowałam kilka hipotez odnośnie przyczyn trudnych zachowań chłopców z Pani grupy (u każdego z dzieci przyczyna może być inna!) oraz propozycji innych strategii zaspokojenia danej potrzeby:

  • Jeżeli zauważa Pani u dzieci problem z regulacją pobudzenia (szybkie osiąganie wysokiego poziomu pobudzenia i problem z hamowaniem), warto wprowadzić na zajęciach oraz zalecić rodzicom stosowanie w domu treningu relaksacyjnego, np. z użyciem klepsydr, spokojnej muzyki czy zabaw ruchowych typu start-stop. Ponadto, polecam sięgnąć po narzędzie Relaksacja podczas TUS” lub karty uważności. 
  • Jeżeli zachowania dzieci wydają się wynikać z dodatkowej potrzeby stymulacji i problemów ze skupieniem się dłuższy czas na jednej czynności, warto starać się wprowadzić bardziej angażujące lub dynamiczne formy pracy, np. zastąpić rozmowę czy słuchanie bajki zabawą ruchową czy grą, a następnie stopniowo wydłużać czas, gdy oczekujemy od dzieci skupienia i spokojnego siedzenia. Polecam w takiej sytuacji sięgnąć po atrakcyjne dla dzieci gadżety oraz pomoce takie jak Ćwiczenia integracyjne. Zestaw dla przedszkolaków czy Poszukiwacze przygód. Gra dla szybko nudzących się przedszkolaków. 
  • Gdyby przyczyną stojącą za trudnymi zachowaniami dziecka okazała się być potrzeba uwagi, warto znaleźć okazję, do jej zaspokojenia, np. dając mu dodatkowy czas na opowiedzenie podczas zajęć o swoich zainteresowaniach, angażując w bycie “asystentem” prowadzącego czy zapraszając dziecko na dodatkowe zajęcia indywidualne, podczas których terapeuta będzie mógł poświęcić mu więcej czasu.  

Dodatkowo, jeżeli dwoje lub więcej dzieci wzajemnie się zaczepiają i “nakręcają”, zadbajmy o odpowiednią przestrzeń pracy, np. zwracając uwagę na to, żeby te osoby nie siedziały obok siebie albo nie miały w swoim zasięgu przedmiotów, które mogą je dekoncentrować. 

Na koniec, chciałabym przypomnieć, że pojawianie się trudnych zachowań u dzieci podczas zajęć TUS jest zupełnie normalne i zdarza się wszystkim trenerom, niezależnie od ich doświadczenia. Naszym zadaniem, jest przede wszystkim nie poddawać się, szukać przyczyn i testować hipotezy rozwiązania, ponieważ sposoby, które działają zawsze i na każdego nie istnieją! 🙂 

Pozdrawiam i życzę dużo wytrwałości oraz pomysłowości w tusowej pracy!
Dorota Bentkowska 

Spis treści

Zapisz się do Newslettera!

Będziesz otrzymywać najnowsze informacje o naszych produktach i darmowych webinarach!

Dodatkowo odbierz kod rabatowy 5% na Twoje pierwsze zakupy!