TUS dla dzieci z ASD – dlaczego relacja jest ważniejsza niż ćwiczenie umiejętności?

Wyobraź sobie, że przychodzisz do nowego miejsca. Nie znasz zasad, nie rozumiesz do końca, czego się od Ciebie oczekuje, bodźce sensoryczne są intensywne, a wokół siedzą nieznajomi, którzy zachowują się w sposób dla Ciebie niepokojący. Nie wiesz, co masz robić. Nie rozumiesz zachowań innych osób, a to, co robią, jest dla Ciebie męczące. Słyszysz jednak, że masz się dopasować i współpracować.

Być może nawet chcesz to zrobić, ale zupełnie nie rozumiesz, czego inni od Ciebie oczekują. Na dodatek nie bardzo umiesz dopytać, a gdy próbujesz robić coś, co zawsze Cię uspokajało, ktoś każe Ci przestać.

Tak może wyglądać TUS z perspektywy dziecka w spektrum. Moim zdaniem — dość przerażająco. Nic dziwnego, że dla wielu dzieci takie zajęcia mogą stanowić ogromne wyzwanie.

Problemy nasilają się szczególnie wtedy, gdy trener skupia się na ćwiczeniu umiejętności, zanim zbuduje poczucie bezpieczeństwa i zrozumie, czego potrzebują uczestnicy. Dlatego chcę Cię zachęcić, abyś zaczynała inaczej.

Od czego warto zacząć?

W tradycyjnym myśleniu o TUS dla dzieci w spektrum głównym celem jest nauka umiejętności społecznych, czyli ćwiczenie nawiązywania kontaktu wzrokowego, inicjowania rozmowy, rozumienia emocji innych osób czy radzenia sobie z konfliktem. Lista bywa długa i szczegółowa.

Problem polega na tym, że uczenie się — szczególnie uczenie się zachowań społecznych — wymaga poczucia bezpieczeństwa. Układ nerwowy, który jest w trybie czujności lub przeciążenia, nie przyswaja nowych wzorców.

Jeśli dziecko w spektrum przychodzi na TUS i nie wie, czy może być sobą, czy błąd spotka się z oceną lub śmiechem, czy tempo zajęć będzie przewidywalne, jego uwaga będzie zajęta monitorowaniem otoczenia, a nie uczeniem się. Po wielu miesiącach zajęć może się wtedy okazać, że nie ma oczekiwanych efektów.

Tak będzie, jeśli wcześniej nie zbudujemy relacji i przestrzeni, w której dziecko czuje się bezpiecznie.

Czym jest TUS dla dzieci z ASD, jeśli rozumiemy go dobrze?

TUS dla dzieci z ASD to nie kurs obsługi relacji społecznych. To bezpieczne, stopniowane i możliwe do powtarzania doświadczenie, w którym dziecko przekonuje się, że kontakt z drugim człowiekiem może być przewidywalny, sensowny i warty wysiłku.

W podejściu relacyjnym, które leży u podstaw metodologii Węglarz i Bentkowskiej, TUS nie zaczyna się od listy umiejętności do opanowania. Zaczyna się od relacji: najpierw trener–dziecko, a później dziecko–grupa.

To relacja jest w tej sytuacji nośnikiem zmiany, nie sama technika.

Umiejętności społeczne, strategie i nowy repertuar zachowań zaczną pojawiać się dużo szybciej i efektywniej wtedy, gdy dziecko poczuje się bezpiecznie i będzie mieć prawdziwą motywację do kontaktu. Bez tego fundamentu nawet najlepiej zaplanowane ćwiczenia pozostaną czymś, co dobrze wygląda w dokumentacji, ale nie wpływa realnie na codzienność dziecka.

Czego naprawdę potrzebuje dziecko z ASD na TUS-ie?

Należy pamiętać, że każde dziecko w spektrum jest inne. Ma swój wyjątkowy profil sensoryczny, intelektualny, emocjonalny i językowy. Nie ma jednego przepisu na TUS dla tej grupy. Są jednak obszary, które powracają regularnie i które warto świadomie uwzględnić.

Przewidywalność i struktura jako warunek bezpieczeństwa

Dla wielu dzieci w spektrum autyzmu nieprzewidywalność jest źródłem realnego lęku, a nie tylko dyskomfortu. Dlatego stały schemat spotkań, który dziecko zna i do którego jest przyzwyczajone, nie jest biurokratycznym rygorem. To warunek, dzięki któremu dziecko może mieć szansę poczuć się swobodniej i pełniej zaangażować w zajęcia.

Profil sensoryczny jako punkt wyjścia, nie margines

Praca z dzieckiem w spektrum autyzmu bez wiedzy o jego profilu sensorycznym jest jak organizowanie urodzin dla kogoś, o kim nic nie wiesz. Możesz wtedy doprowadzić do sytuacji, w której coś, co Tobie kojarzy się dobrze, dla tej osoby będzie bardzo nieprzyjemnym doświadczeniem.

Podobnie może dziać się w sali TUS-owej i podczas zajęć grupowych. Hałas, oświetlenie, bliskość innych osób, faktura materiałów, zapach sali — to wszystko może sprawić, że dziecko jeszcze przed rozpoczęciem zajęć będzie już przeciążone lub wycofane.

Przed planowaniem celów TUS warto wiedzieć: co dziecko toleruje, co je przeciąża, a co pomaga mu się regulować. Tę wiedzę warto wbudować w projektowanie zajęć po to, aby stworzyć warunki jak najbardziej optymalne dla każdego z uczestników.

Uczenie rozumienia, a nie tylko udawania

Częstym celem TUS w pracy z dziećmi z ASD jest uczenie określonych zachowań: „patrz w oczy”, „powiedz dzień dobry”, „zapytaj kolegę, jak się czuje”. Problem pojawia się wtedy, gdy uczymy zachowania bez uczenia jego sensu albo gdy uczymy czegoś, co jest dla dziecka na tyle trudne i nieprzyjemne, że nie zostanie przez nie użyte w codzienności.

Dziecko z ASD może nauczyć się mechanicznie patrzeć w okolicę twarzy rozmówcy i nadal nie rozumieć, po co to robi ani co kontakt wzrokowy wyraża dla drugiej osoby. Może również patrzeć w oczy i doświadczać przy tym dużego dyskomfortu, co będzie negatywnie wpływać na jego relacje.

Prawdziwa umiejętność społeczna wymaga rozumienia funkcji, a nie tylko formy. Wymaga też dopasowania tej formy do konkretnej osoby. Trzymając się przykładu kontaktu wzrokowego: osobę, która ma w tym zakresie dużą trudność, można nauczyć, kiedy warto krótko zerknąć na drugą osobę oraz jak komunikować, że patrzenie w oczy bywa dla niej problematyczne.

Dlatego na dobrym TUS-ie zawsze pytamy: „dlaczego?” i „po co?”. Nie ćwiczymy po prostu umiejętności z listy.

Doświadczenie przynależności, nie tylko bycia obok

Wiele dzieci w spektrum doświadczyło w swoim życiu przynajmniej jednej z dwóch sytuacji: bycia odrzuconym albo bycia jedynie tolerowanym. Żadne z tych doświadczeń nie buduje motywacji do kontaktu społecznego.

TUS może dać coś innego: poczucie, że dziecko jest częścią grupy, że jego wkład ma znaczenie i że ktoś naprawdę chce być z nim w jednym zespole.

Jeśli dodatkowo trener w umiejętny sposób podkreśli i wykorzysta w zadaniach mocne strony dziecka — na przykład analityczność, dokładność czy wiedzę w określonym zakresie — może pokazać grupie, jak wartościowym członkiem zespołu jest dane dziecko.

Strategie zamiast oczekiwania, że dziecko się dostosuje

Dzieci w spektrum często potrzebują kontaktu społecznego, tylko nie wiedzą, jak go nawiązać lub podtrzymać. Brak inicjatywy społecznej nie oznacza braku potrzeby kontaktu. Wielokrotnie słyszałam od dzieci w spektrum o marzeniu, by mieć przyjaciela albo być lubianym w klasie.

Dlatego tak ważne jest budowanie konkretnego repertuaru zachowań:

Co mogę powiedzieć, kiedy chcę dołączyć do zabawy?
Co robię, kiedy ktoś mówi coś, czego nie rozumiem?
Jak zaprosić kogoś do rozmowy o tym, co mnie interesuje?

To są strategie. Ćwiczymy je w różnych kontekstach, wielokrotnie, ponieważ generalizacja u dzieci z ASD wymaga czasu i powtarzalności.

Kilka rzeczy, które warto pamiętać w praktyce

Wiedza o tym, czego potrzebują dzieci z ASD, to jedno. Drugie to warunki, które na TUS-ie muszą być spełnione, żeby ta praca miała sens.

  • Zanim zaczniesz uczyć, zbuduj relację — pierwsze spotkania poświęć na budowanie relacji i zapewnienie poczucia bezpieczeństwa w grupie. To warunek, aby umiejętności społeczne, które są wyzwaniem dla osób w spektrum, miały szansę się rozwijać.
  • Nie walcz z tym, co dziecko lubi — zainteresowania, nawet te wąskie i intensywne, są mostem do relacji. Dziecko, które będzie mogło opowiedzieć o dinozaurach albo przyjść na zajęcia z maskotką, może poczuć się bezpieczniej.
  • Wzmacniaj komunikaty słowne wizualnymi — wiele dzieci w spektrum lepiej przetwarza informacje wizualne niż słuchowe. Karty, schematy i plansze w przypadku osób z ASD nie są tylko ładnie wyglądającą pomocą dydaktyczną. Mogą być językiem, który jest dla dziecka bardziej zrozumiały i mniej obciążający niż mowa, która bywa wieloznaczna.
  • Dawaj dziecku czas — jeśli dziecko nie odpowiada od razu, nie przyspieszaj i nie powtarzaj natychmiast pytania. Daj mu czas na przetworzenie informacji i przygotowanie odpowiedzi. Dzieci w spektrum czasem potrzebują trochę więcej czasu, by odpowiedzieć lub zareagować.
  • Ucz, że błędy się zdarzają — dzieci z ASD często bardzo przeżywają błędy. Grupa, w której można się pomylić, to jeden z najcenniejszych darów, jakie możesz dać dziecku na TUS-ie.

Podsumowując

Dla dzieci w spektrum wyzwaniem może być bardzo wiele rzeczy: hałas, zmiana, pośpiech, niezrozumiałe zachowanie innych osób czy presja, by odpowiadać szybko.

Jeśli dasz sobie i grupie czas oraz przestrzeń na zbudowanie relacji, umiejętności zaczną rozwijać się dużo szybciej. Jeśli dodatkowo przy tworzeniu zajęć będziesz zastanawiać się, po co dana umiejętność ma być rozwijana u konkretnego dziecka, zaplanujesz zajęcia, które mogą okazać się dużo skuteczniejsze niż mechanicznie realizowana lista umiejętności do nauczenia na pamięć.

I co najważniejsze: skuteczny TUS to taki, w którym trener wie, że najważniejsze nie są narzędzia, techniki czy konspekty, ale relacja budowana od pierwszego spotkania.

Z serdecznością –

Joanna Węglarz

Spis treści

ZAPISZ SIĘ DO TUS-LETTERA!

Otrzymuj najnowsze informacje o naszych produktach, TUS-owe wskazówki od praktyków i inspiracje na zajęcia z dziećmi i młodzieżą!

Dodatkowo odbierz DARMOWĄ POMOC PDF, która wzmocni poczucie własnej wartości w Twojej grupie!